Funkcjonowanie świetlicy

Szanowni Państwo,

czuję się w obowiązku przekazać Państwu kilka słów dotyczących obecnej sytuacji związanej z funkcjonowaniem świetlicy i organizacją dowozów.

Przede wszystkim bardzo dziękuję Państwu za cierpliwość, wyrozumiałość oraz wszystkie rzeczowe uwagi, które otrzymuję w ostatnich dniach. Wiem, że sytuacja związana z transportem dzieci jest dla wielu z Państwa trudna, a zmiany i niedogodności wymagają od całych rodzin reorganizacji codziennego funkcjonowania.

Jednocześnie chciałabym odnieść się do pojawiającej się narracji, że praca świetlicy jest źle zorganizowana. Nie mogę się z takim stwierdzeniem zgodzić, ponieważ nie oddaje ono rzeczywistej sytuacji, z którą obecnie mierzą się pracownicy świetlicy.

Na ten moment borykamy się z bardzo dużymi brakami kadrowymi w świetlicy, które mają bezpośredni wpływ na możliwość sprawnej organizacji jej pracy. Przy ogromnej liczbie dzieci, obsłudze systemu Neonki, wydawaniu dzieci Rodzicom, organizacji dowozów i odwozów, oraz codziennej opiece nad uczniami obecna liczba pracowników jest po prostu niewystarczająca.

Szkoła jest systemem naczyń połączonych. Jeżeli w jednym obszarze pojawia się poważny problem, jego konsekwencje natychmiast odczuwalne są również w innych obszarach funkcjonowania szkoły.

Chciałabym szczególnie podkreślić, że problemy związane z realizacją przewozów najmocniej odbijają się właśnie na pracy świetlicy. Jeżeli autobus nie przyjeżdża zgodnie z rozkładem, przyjeżdża tylko jeden zamiast dwóch, brakuje w nim miejsc albo dzieci nie mogą odjechać zadeklarowanym kursem, pozostają w świetlicy. W jednej chwili zmienia to liczbę dzieci, którymi muszą zajmować się nauczyciele i wprowadza to stres nam wszystkim.

W efekcie tworzy się sytuacja, która z zewnątrz może wyglądać jak brak organizacji świetlicy, podczas gdy bardzo często jest ona konsekwencją problemów z transportem, na które pracownicy świetlicy nie mają żadnego wpływu.

Chcę też powiedzieć o tym wprost: obecna sytuacja generuje ogromny stres nie tylko dla Państwa dzieci i dla Państwa jako Rodziców, ale również dla pracowników świetlicy i dla mnie. Kiedy dziecko nie mieści się do autobusu, autobus nie przyjeżdża albo kurs odbywa się inaczej, niż został zaplanowany, to właśnie pracownicy świetlicy zostają z dziećmi, uspokajają je, szukają rozwiązania, odpowiadają na pytania i mierzą się z emocjami Państwa i Państwa dzieci.

Wszyscy mierzymy się obecnie z tym samym problemem – Państwo, dzieci i my jako pracownicy szkoły. Nie stoimy po przeciwnych stronach.

Dlatego bardzo proszę, aby odpowiedzialność za problemy z przewozami nie była przenoszona na pracowników świetlicy. Oni każdego dnia wykonują ogromną pracę w bardzo trudnych warunkach i przy ograniczonych zasobach kadrowych.

Na ten moment naszym absolutnym priorytetem jest bezpieczeństwo dzieci. Czasami oznacza to, że na odbiór dziecka trzeba chwilę dłużej poczekać, że pewne procedury wymagają jeszcze dopracowania albo że nie wszystko odbywa się tak szybko i płynnie, jak wszyscy byśmy tego oczekiwali.

Zapewniam Państwa, że widzimy problemy, analizujemy zgłoszenia i każdego dnia staramy się usprawniać kolejne elementy funkcjonowania świetlicy i dowozów. Nie wszystkie problemy można jednak rozwiązać lepszą organizacją pracy świetlicy – część z nich wymaga zmian niezależnych od szkoły.

Proszę więc Państwa jeszcze o trochę cierpliwości i wyrozumiałości, szczególnie wobec pracowników świetlicy. Wiem, że ostatnie dni są trudne dla nas wszystkich, ale naprawdę wszyscy chcemy dokładnie tego samego – żeby dzieci były bezpieczne, spokojne i mogły sprawnie wracać do domu.

Dziękuję za współpracę, konstruktywne uwagi i cierpliwość.

Ewelina Ręczkowska

Przejdź do treści